Żniwiarz. Pusta noc - Paulina Hendel


            Kiedy nadchodzi noc, wszystko się zmienia. W ciemnościach zaczynają grasować upiory, które mogą przestraszyć nawet najtwardszych, swoje polowanie zaczyna dziki myśliwy ze sforą olbrzymich czarnych psów, a po lesie biegają zwidy, widy, bezkosty. Tylko Żniwiarz może stawić im czoło. Pomimo, że jest nieśmiertelny to z takiej bitwy może nie wyjść cało. Jego ciało jest śmiertelnym naczyniem w jego rękach i w każdej chwili może je stracić. Wystarczy jeden zły ruch, jedna zła decyzja, a poszukiwania nowego ciała mogą zająć nawet pół roku.

            „Żniwiarz. Pusta noc” to idealny przykład powieści w stylu: kiedy skończysz, Twoje życie przestanie mieć sens, a do premiery drugiego tomu tak daleko. Bijesz się z myślami, aby nie napaść na autorkę i zagrozić katuszami, tylko po to, by zdradziła fabułę i odpowiedziała na wszystkie dręczące Cię pytania. Tak, przepadłam kompletnie i dogłębnie w oceanie pytań bez odpowiedzi. Umarłam i poszukuje nowego naczynia. Zajmie mi to… do premiery drugiego tomu.

            Feliks jest potężnym żniwiarzem. O nawich wie prawie wszystko. Zna sposób na wypędzenie cienistych, zabicie bezpowrotnie bezkosta. Za nim kroczy Magda, młoda kobieta, tak samo uparta w swojej idei jak on. Przekazał jej swoją wiedzę i pomimo, że często spychał na drugi plan, kazał zostawać w domu, kłócił się z nią, Magda jest zawzięta, nawet wtedy, gdy grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo. Kiedy Feliks przez swoją głupotę zostaje zabity, Magda przejmuje stery i staje na wysokości zadania broniąc okolicę przed złymi duchami.

            „Żniwiarz. Pusta noc” to nie tylko opowieść o Feliksie i Magdzie. To historia powrotu Pierwszego żniwiarza, który chce przejąć władze nad wszystkimi i wie, jak unicestwić swoich pobratymców. Kim jest tajemniczy Pierwszy? Czy uda mu się zabić bezpowrotnie Feliksa? Kto mu w tym pomoże? I czy intryga, którą wymyślił wypali?

            Paulina Hendel jest mistrzynią. Słowiańska demonologia w połączeniu z genialnie wykreowanymi bohaterami to majstersztyk w najlepszej postaci. Autorka posiada niezwykłą lotność umysłu, dzięki której w niesamowity sposób zabiera nas w niełatwy świat pełen martwców, którzy przybyli do naszego świata. Opisy miejsc, zdarzeń są bardzo łatwe do przyswojenia i nie gubimy się w wizji Pauliny. Czyta się przyjemnie, a zakończenie rozwala system – po raz pierwszy w swojej recenzji, jestem w stu procentach przekonana, że musicie przeczytać tę powieść i każdy znajdzie coś dla siebie. Jest to idealna pozycja dla fanów fantastyki, kryminałów, horrorów, obyczajówek.

            Zbliżając się do końca powieści na twarzy miałam wymalowane zdumienie. Nie umiejąc wytrzymać z buchającymi emocjami, zaczęłam wypisywać do Marty (autorka bloga bibliofilembyc.pl, gdzie możecie przeczytać wywiad z autorką), że jak to mogło się stać, co tam się dzieje i w ogóle umieram w katuszach nad zakończeniem. Obie poszukujemy nowego ciała, dryfując po ziemi. Podobno w międzyświatach szybciej płynie czas, a my czekamy na premierę drugiego tomu.


            Za możliwość przeczytania książki, przez którą mam czytelniczego kaca, dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona. Drugi tom już jesienią!