Potomkowie - Tosca Lee


            I przeżyłam kolejny zawał, załamienie nerwowe, zaskoczenie, palpitacje serca. Takie życie blogera książkowego…

Słowa są wieczne.
Chwile - ulotne.

Emily usunęła pamięć, aby chronić bliskich. Tajemnice, które zostały jej powierzone w poprzednim „życiu” mogą zmienić świat. Każdy chciał posiąść wiedzę, którą posiadała. Wojna pomiędzy Potomkami, a Łowcami wciąż trwa. Giną ludzie, nikomu nie można ufać. Serce bohaterki jest rozerwane na pół. Nic nie pamięta i musi poradzić sobie w nowej sytuacji. Nie wie jeszcze, że niestety świat, który wymazała z pamięci, bardzo szybko da o sobie znać.

Trudno jednak zaufać komuś, kogo się nie zna. Zwłaszcza jeśli tym kimś jesteś ty sama.

            „Potomkowie” to powieść pełna napięcia. Nasze serce jest skazane na ciągłe palpitacje. Nie wiemy, co przyniesie kolejna strona. Zwroty akcji, fabuła, która nieustannie gna i nie daje nam złapać oddechu - to największy atut. Tosca Lee zaserwowała mi kocioł pełen emocji, zawirowań, wszystkich pozytywnych doznań przy czytaniu powieści. Po raz kolejny nie spodziewałam się, ale ta książka jest dobra!

            Bohaterzy są bardzo przemyślani, nietuzinkowi. Każdy jest inny, jedyny w swoim rodzaju, dzięki temu mamy pełną paletę osób, które możemy kochać i nienawidzić. Akurat ja nienawidzę bardzo, bardzo jednego bohatera i mam ochotę go zniszczyć. Bez niego byłoby cudownie. Za to cała reszta jest rewelacyjna. Uśmiech nie schodził mi z twarzy. Pisarki warsztat autorki jest bardzo dobry, świat przedstawiony przejrzysty i zrozumiały. Dialogi nie nudzą, nie są przerysowane.

Jesteśmy niewolnikami przeszłości, której nie potrafimy zostawić za sobą.

            Tosca cały czas rzuca bohaterom i nam pod nogi kolejne zagadki, które musimy odgadnąć. Jesteśmy cały czas wystawieni na próbę. Zawiłości powieści są genialnie stworzone. Chcemy więcej i więcej. Najważniejsze dla nas jest, aby odnaleźć wszystkie puzzle układanki. To duży plus. Czasem miałam wrażenie, że za szybko pędzi akcja, wszystko zmienia się z sekundy na sekundę, a my musimy za tym nadążyć. 

            Podróż pomiędzy znanymi mi miastami Europy, to niezwykła przygoda. Nie spodziewałam się, że powrócę do Wiednia, Budapesztu. Miło było wrócić do Zagrzebia, gdzie już jutro będę przechadzać się magicznymi uliczkami. Teraz inaczej na nie spojrzę. Będę poszukiwać historii zapisanej w nich przez pisarkę. Jestem tym oczarowana. Uwielbiam prawdziwe miejsca akcji, które potem sama mogę odwiedzić. Takie książki kradną moje serce.


            Wyszła mi recenzja pełna zachwytów, trudno. To niezwykłe dzieło, które powinniście przeczytać. Bawiłam się cudownie czytając „Potomków” i już jestem w połowie drugiego tomu. Mam zamiar go skończyć w mieście, z którym tak blisko związani są bohaterowie. 

            Za książkę dziękuję Wydawnictwu IUVI.