Buntowniczka z pustyni - Alwyn Hamilton / recenzja na BookTubie


            Wszyscy mówili mi, że mam to zrobić. Obawiałam się strasznie, nie wiedziałam jak powinno to wyglądać. Pewnego pięknego, deszczowego dnia, siedząc u Moni (@onalubi), natchnęło mnie słońce przebijające się przez warszawskie chmury. Nad głową zapaliła się żarówka jak w bajkach i byłam gotowa, aby nagrać swój pierwszy, całkowicie spontaniczny filmik.


            Więc stanęłam przed aparatem Moni i zaczęłam nawijać o „Buntowniczce z pustyni”. Bez jakiegokolwiek przygotowania (tylko się pomalowałam, aby nie straszyć) i zaczęłam mówić. Tak po prostu opowiadać, o czymś co kocham bezgranicznie. Wyrzuciłam z siebie emocje, które teraz możecie zobaczyć. Bez zastanowienia, na całkowitym spontanie. Teraz możecie poznać mnie lepiej i moją prawdziwą naturę. Mam nadzieję, że wam się spodoba J


Za egzemplarz dziękuję Czwartej Stronie.

6 komentarzy:

  1. Przekonałaś mnie, muszę czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafię wszystko sprzedać, tym bardziej jeżeli coś samo skradło moje serce! :)

      Usuń
  2. Jak tylko wyjdę z zajęć to obejrzę, bo bardzo zaciekawiła mnie ta książka. Z chęcią poznam Twoja opinię.. i prawdziwą naturę :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macham rękami w każdą stronę na tym filmiku :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny filmik, taki naturalny :D
    Co do samej Buntowniczki mam na nią wielką ochotę! Ostatnio przeczytałam Zakazane życzenie, które było genialne i z chęcią zostanę w podobnych klimatach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że Buntowniczka jest lepsza :)

      Usuń