Szklany tron - Sarah J. Maas



Tyle książek i ani jednego człowieka,który by po nie sięgnął!

            Dawno nie miałam tak, że po skończonej książce siedziałam na łóżku i myślałam, co począć z życiem, nie mając w pobliżu kolejnego tomu serii. W głowie pojawiło się miliard pytań, serce biło jak oszalałe, a na twarzy wymalowany miałam całkowity szok. Wiedziałam, że to będzie dobra pozycja, z każdej strony bombardowały mnie informacje, to książka jak najbardziej godna uwagi i powinnam jak najszybciej poznać tę historię. Dlaczego tak długo odwlekałam ten moment? Sama nie wiem.

            „Szklany tron”. Och, ile bym oddała, aby jeszcze raz zatracić się w tej historii, pomimo, że skończyłam ją dopiero kilka godzin temu. Dlaczego? Ponieważ ta historia jest ponadczasowa, a świat stworzony przez Sarah J. Maas zachwycił mnie dogłębnie. Bohaterowie są barwni, do końca nie mamy pojęcia, co siedzi im w głowie. Nie można zarzucić Maas, że stworzyła trudny świat, w którym czytelnik się gubi, wszystko jest jasne i klarowne, dzięki temu wnikamy w fabułę i stajemy się jego częścią. Częścią czegoś cudownego.

            Poznajemy główną bohaterkę, w trudnym momencie jej życia, Celaena, trafiła parę miesięcy wcześniej do straszliwego miejsca, które powoli ją wyniszcza, jej organizm, ale także psychikę. Skazana na dożywocie w kopalni soli, musi radzić sobie z ciężka pracą oraz konsekwencjami swoich poczynań i nienawiścią strażników. Jest Zabójczynią, płatnym mordercą, który nie boi się stanąć oko w oko ze śmiercią.

Mam mózg po to,aby osądzać i budować opinie.

            Niespodziewanie do więzienia przybywa Dorian, książę z krwi i kości. Przystojny szlachcic, chce wystawić Celaenę w turnieju o tytuł królewskiego zabójcy. Dziewczyna nie ma nic do stracenia. Negocjuje z Dorianem warunki ich umowy, po czterech latach służby odzyska wolność, ale najpierw musi zwyciężyć w turnieju i stawić czoła trudnym przeciwnikom.  Rozpoczyna szkolenie z królewskim żołnierzem, Chaolem.

            Ważną role dla powieści są książki, dlatego bohaterka jest mi jeszcze bardziej bliska. Posiada wady i zalety, które często się zazębiają powodując mieszankę wybuchową. Nie zabrakło silnych męskich charakterów, które nadają „rozrywki” całej opowieści.

            Osobiście upodobałam sobie Doriana i oczywiście zakończenie złamało moje serce. Jest to postać tajemnicza, jego motywy nie są do końca jasne. Na szczęście dziewczyny zdradziły mi, że nie muszę się martwić, ponieważ w kolejnych częściach młody następca tronu dalej będzie się pojawiać.

-Czujesz się samotna?
-Samotna? (...) Nie. Potrafię dać sobie radę sama, o ile mam co czytać.

            Nie mogę doczekać kolejnego tomu, ponieważ ostatnie strony książki buchają tajemniczością. Chcemy poznać kolejne przygody Celaeny, Doriana i Choala. Co przyniesie im „Królowa w mroku”?


Za możliwość przeczytania „Szklanego tronu” dziękuję Wydawnictwu Urobos.