Złodzieje snów - Maggie Stiefvater

5 | Skomentuj

            Sny są dla mnie bardzo ważne, czasem straszą, niektóre dają przyjemność, ale najważniejsze, że zabierają jak najdalej od rzeczywistości. Zdarza mi się rozmyślać na ich temat, niekiedy mam wrażenie, że wolałabym sen niż szary świat, który otacza. Mogłabym wyśnić sobie wszystko, czego tylko pragnę.

„Nie śmierć, lecz jej brat, sen.”

            „Złodzieje snów” to drugi tom serii The Raven Boy, który skupia się na Ronanie Lynchu i jego magii. Już pod koniec pierwszego tomu chłopak zaskakuje nas swoim wyznaniem. Tym razem poznajemy go jeszcze bardziej, możemy go polubić dzięki temu lub znienawidzić. Odkrywamy jego sekrety, zagłębiamy się w rodzinną relację, która jest trudna, obcujemy z jego braćmi i chcemy pomóc matce. Współczujemy mu, pomimo, że on tego nie potrzebuje i prowadzi swoje życie do destrukcji. Nie można zapomnieć o wyśnionych stworzeniach, które za wszelką cenę chcą go zabić.

„Gdy Ronan był młodszy i z większą wyrozumiałością podchodził do cudów, myślał o momencie śmierci z niemal entuzjastyczną rozkoszą. Matka mówiła mu, że jeśli spojrzy się Bogu w oczy u perłowych bram nieba, otrzyma się odpowiedź na wszystkie pytania.
Ronan miał bardzo dużo pytań.”

            Oczywiście nie przestajemy brać udziału w poszukiwaniach Glendowera, choć one są niezwykle utrudnione, ponieważ Cabeswater znika w dziwnych okolicznościach, a linia mocy zyskuje na sile, przez złożoną ofiarę. W mieście pojawia się Szary Mężczyzna, który suka wyśnionego artefaktu. Królem Kruków zaczęło się interesować wiele osób i trzej przyjaciele mogą być w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

„Jestem już na tyle pijana, by osiągnąć transcendencję.”

            W drugim tomie rozwijają się także relacje damsko męskie. Jesteśmy zaskoczeni wyborem Blue, który może doprowadzić do spełnienia się śmiertelnej przepowiedni towarzyszącej jej od dziecka. Zaskakuje nas również budzący się romans Maury, matki młodej wiedźmy, której szczerze kibicowałam. Kobieta nie zapomniała o Kabaczku i jego poszukiwaniach, lecz daje się ponieść losowi.

            „Złodzieje snów” trzymają w jeszcze większym napięciu. Łakniemy każdą stronę, ja nie umiałam się oderwać, chciałam poznać każdą tajemnicę. Ta część wywołała u mnie więcej emocji, czasem sprzecznych. Potępiałam wybory bohaterów i dziwiłam się, że Maggie Stiefvater tak poprowadziła fabułę. Zaskoczyła mnie bardzo zakończenie. Zniknięcie kluczowej osoby, było niespodziewanym posunięciem. Zabieram się za trzeci tom jak najszybciej.

Chcesz współpracować z wydawnictwami? Nie jest to trudne

17 | Skomentuj

Jak to było ze mną?

Pierwszym wydawnictwem, które zaproponowało mi zrecenzowanie książki było Wydawnictwo Znak. W ramach współpracy napisałam opinię na temat „Imagines” oraz zorganizowałam konkurs, w którym do wygrania były dwa egzemplarze. Mój blog miał dopiero dwa miesiące, ale za to przyciągnęłam do siebie sporą ilość obserwatorów na IG. Było to dla mnie duże wyróżnienie, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek rozpocznę współprace z wydawnictwami, a tym bardziej, że tak szybko się to stanie. Nie powiem, był to lekki szok i starałam się napisać rzetelną opinię na temat książki i wywiązać się jak najlepiej z wszystkich zobowiązań. Zostałam zauważona i chciałam się wykazać. Tak to powinno wyglądać.

Później trafiły do mnie kolejne propozycje współpracy, a do wymarzonych wydawnictw sama wystosowałam prośbę.

Jak zachęcić wydawnictwo do współpracy i o czym napisać?

Według mnie najważniejsza jest konstrukcja e-maila. Jest to nasze pierwsze spotkanie z wydawnictwem, osobą, która czyta waszą prośbę. Musimy pamiętać, że to od niej zależy pozytywna odpowiedź, a poprawność językowa jest w tym przypadku najważniejsza.

1.      Przedstaw się w ciekawy sposób, ale też bez przesady – jestem zielonooką blondynką z długimi nogami jest niedopuszczalne, to nie jest flirt. Ważne, aby podpisać się prawdziwym imieniem i nazwiskiem, a nie pseudonimem, np. KiniaBook.

2.      Zamieść informacje o blogu. Ważna jest statystyka, ilość obserwatorów, wyświetleń, profile social media. Dzięki temu osoba, która czyta Twoją prośbę nie musi przeszukiwać całego Internetu, aby Cię znaleźć. Dodaj linki, ułatwia to pracę.

3.      Napisz czego oczekujesz, jakie gatunki Ciebie interesują, co najczęściej czytasz i ile czasu potrzebujesz na zrecenzowanie książki. Jeżeli pisałeś już opinię na temat książek wydawnictwa, do którego kierujesz prośbę o podjęcie współpracy, możesz zamieścić linki.

4.      Nie wysyłaj grupowych e-maili.

5.      Pamiętaj, że jest różnica pomiędzy „chce dostać” a „chciałabym… czy byłaby możliwość”.

6.      Wybierając książki do recenzji NIE KIERUJ SIĘ OKŁADKĄ, czytaj dokładnie opis. Jeżeli wiesz, że dana pozycja Cię nie interesuje, to nie rozumiem, po co ją wybierasz. Idziesz na rekord w posiadaniu książek w biblioteczce? Czasem mam wrażenie, że negatywne opinie na temat książek biorą się właśnie stąd, że recenzenci nie wiedzą, o czym jest książka.

Co wydawcy biorą pod uwagę?

Regularność dodawanych postów na blogu, czas ile go prowadzisz, estetykę, „jakość” recenzji i prowadzone przez Ciebie profile social media. Jeżeli prowadzisz bloga krócej niż trzy miesiące, możesz uzyskać negatywną odpowiedź.

Co jeżeli nie odpisują?

Wydawca nie ma obowiązku odpisywać tego samego dnia, czasem może trwać to nawet miesiąc. Jeżeli dostałeś negatywną odpowiedź nie zniechęcaj się! Czytaj i pisz dalej. Rób, to co kochasz.

Jeśli są jakieś niejasności, macie wątpliwości, albo potrzebujecie rady, śmiało piszcie. Służę pomocą. 

Król Kruków - Maggie Stiefvater

9 | Skomentuj

„Król Kruków” jest polecany przez blogerki od dłuższego czasu. Długo zastanawiałam się, czy to chwilowa moda i kiedy cykl o kruczych chłopcach się znudzi. Słuchałam o nich wystarczająco długo, aby nabyć własny egzemplarz i sprawdzić, co w trawie piszczy. Nie powiem, Paulina zachwycała się serią i to ona stoi za sprawą mojej aktualnej fascynacji, ponieważ jak się okazało wpadłam po uszy.

Gansey, Adam i Ronan to trzej przyjaciele z elitarnej szkoły. Mają wiele różnych pasji, każdy jest inny, pochodzą z różnych domów, ale więź, która ich łączy jest bardzo silna. Poza szkołą prowadzą poszukiwania Glendowera, legendarnego Króla Kruków, na którym Gansey ma lekkiego bzika. Często zdarza im się, nie rozmawiać o niczym innym, a notatki na temat linii mocy i króla nie mieszczą się w notesie, wypchanym wycinkami i analizami miejsc i zdarzeń.

„Kiedy osoba niebędąca medium widzi ducha w wigilię świętego Marka, może to oznaczać tylko dwie rzeczy (…) jest to duch kogoś kogo kochała, albo kogoś, kogo zabiła.”

Wszystko zaczyna się od nocy Św. Marka, kiedy Blue spotyka ducha jednego z kruczych chłopców, który ma umrzeć w przeciągu roku. Wszystko w jej życiu się zmienia, a kiedy przyjaciele przychodzą do restauracji, w której pracuje, nie wie, co zrobić i jak się zachować. Chciałaby ostrzec młodego mężczyznę. Niespodziewanie zostaje wplątana w poszukiwania Glendowera. Nad dziewczyną ciąży także klątwa – jeden pocałunek może zabić miłość jej życia.

„Król Kruków” jest pełen tajemnic, zwrotów akcji, niespodziewanych decyzji. Jest trochę jak seria niefortunnych zdarzeń, które mogą stać się nam w jakiś surrealistycznym świecie, gdzie magia jednak istnieje. Poszukiwanie linii mocy zapiera nam dech w piersi, kiedy trafiamy z bohaterami do Cabeswater, przeżywamy kolejną niezwykłą historię. W książce nie zabrakło duchów, mrocznych rytuałów, wizji, przepowiedni i ofiar złożonych magicznemu lasu. Czasem współczujemy i martwimy się o los trzech chłopaków, autorka wykreowała dla nich istny tor przeszkód.

„- Mam do was prośbę. Umówmy się, że od teraz jesteśmy ze sobą szczerzy. Koniec z gierkami. To dotyczy nie tylko Blue. Wszystkich.
- Ja zawsze jestem szczery - prychnął Ronan.
- Człowieku, to największe kłamstwo w twoim życiu - odparł Adam.”

Po pierwszym tomie oddałam serce całej serii, jestem zachwycona fabułą, magicznym światem, pomysłowym i nietuzinkowym bohaterom. Akcja wykreowana przez Maggie Stiefvater jest mroczna, utkana z prastarych legend, pikanterii dodają nadprzyrodzone moce. Polecam wszystkim fanom fantasy.

Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: Król Kruków
Wydawnictwo: Urobos

Akuszer Bogów - Aneta Jadowska

6 | Skomentuj

            Uwielbiam Nikitę  i świat wykreowany przez Anetę Jadowską. Pierwsza część mnie zachwyciła. Wars i Sawa zmieniły mój światopogląd. Miasto, w którym często miałam możliwość być, już nigdy nie będzie takie jak przed egzemplarzem „Dziewczyny z dzielnicy cudów”. Od zawsze będę miała pod powiekami wizję ciemnowłosej kobiety pędzącej na Ślicznotce z Inkwizycją w ręce. W drugim tomie autorka zabiera nas do Norwegii. Mojej kochanej Skandynawii, gdzie na starość będę pasła owce i gigantyczne smoki, teraz także uśmiechała się do Niedźwiedzi na motocyklach i uciekała przez trollami w lasach.

            Wszystko w co wierzyła, stało się kłamstwem. Nikita żyje w świecie stworzonym na kłamstwie matki. To ona maczała swoje władcze palce w przeszłości i wspomnieniach córki. Teraz kiedy jest poszukiwana, a płatni zabójcy i porywacze nie dają jej spokoju, coraz bardziej chce poznać prawdę o swoim istnieniu. Ciągły ogon staje się męczący, a likwidowanie cieni nudne, ponieważ powinni być niezauważalni, niestety robią więcej hałasu, niż jest to konieczne. Na szczęście przy jej boku jest Robin, który także nie wie nic o swojej przeszłości, ale jest bardzo pomocnym kompanem poszukiwań.

            „Akuszer Bogów” jest w pewnym sensie podróżą do głębi, aby poznać siebie dziewczyna musi stawić czoło niebezpieczeństwu. W pierwszym tomie nie uzyskaliśmy wszystkich odpowiedzi, druga część jest lekarstwem na nurtujące nas pytania. Wspominamy poprzedniego partnera Nikity, który zginął w nieszczęśliwym wypadku, poznajemy jego rodzinę, która jest bliska dziewczynie. Są jeszcze Niedźwiedzie, których polubiłam od pierwszych chwil i chętnie zatańczyłabym z nimi fokstrota.

            Nikita ma poważne problemy, nigdy wcześniej nie miała takich kłopotów. Wpadła po uszy. Kiedy po raz pierwszy zobaczyła kruki, nie spodziewała się, że sam Odyn ją obserwuje. Nie warto igrać z bogami, ale nie warto się ich bać.

„Były dni, kiedy wierzyłam, że gdzieś tam w przyszłości czeka na mnie miła dziewczyna, biały płotek i dzieciaki, ale to nie był jeden z nich. Dziś zastanawiałam się, jakie jest prawdopodobieństwo, że dożyję do następnych urodzin.”

            W drugim tomie mamy trudne relacje rodzinne, ciągłą ucieczkę przed płatnymi zabójcami i likwidacje ich, gang motocyklowy, zdradę oraz odpowiedzi na nurtujące nas pytania, lecz to nie znaczy, że nie nasuwają się kolejne, z którymi musimy poczekać do kolejnego tomu. Nie zabrakło zwrotów akcji, napięcia. Robin się otwiera, a relacja pomiędzy partnerami się zmienia, chociaż Nikita wciąż pozostaje czujna. Nigdy nie zaufa w pełni osobie, która sama nie wie o swojej przeszłości za wiele. Kim był wcześniej, skąd pochodzi, czego nie pamięta? Może dowiemy się tego w trzecim tomie.

            „Akuszer Bogów” to świetna opowieść o silnej kobiecie, która nie chce zostać zdominowana przez otaczający ją świat i ludzi. Według mnie Aneta Jadowska wykonała niezłą robotę i będę czekać na kolejny tom z niecierpliwością małego dziecka, tak jak było z tą częścią.


            Autor: Aneta Jadowska
            Tytuł: Akuszer Bogów
            Wydawnictwo: SQN Imaginatio

Zakazane życzenie - Jessica Khoury

13 | Skomentuj

Życzenia mają wielką moc, niektóre spełniamy sami, własnymi siłami. Czasem pomaga nam los, szczęście, bliskie nam osoby. A co by się stało, kiedy pewnego dnia w nasze ręce wpadłaby złota rybka, albo lepiej – magiczna lampa? Mielibyśmy możliwość spełnienie swoim trzech najskrytszych marzeń, nic nie stałoby nam na przeszkodzie. Możemy stać się bogaci, otrzymać szlachecki tytuł, objąć w kraju władzę, otrzymać na tacy serce kobiety, którą pragniemy. Choć, musimy pamiętać, że każde życzenie ma swoją cenę.

            Każdy zna historię Aladyna, przyjaznego dżina, miłosiernego Sułtana, księżniczkę Jasminę i zło, które czyhało na ich życie. Historia, którą niedawno przeczytałam jest inna, według mnie bardziej niezwykła. Nie jest to już tylko bajka, ale niesamowita opowieść o zemście, walce o wolność, przyjaźni rodzącej się w niespodziewanych warunkach, ale także   historia miłości, która nie powinna mieć miejsca. Pozostając w świecie Baśni Tysiąca i jednej nocy Aladyn, prowadzony przez magiczny pierścień, znajduje złotą lampę, w której od stuleci zamknięty jest jeden z najbardziej potężnych dżinów. Spodziewał się przerażającego potwora, który wzbudzi w nim strach. Tutaj Jessica Khoury zaskakuje nas i Aladyna po raz pierwszy. W finezyjnym dymie wypływającym z lampy w majestatyczny sposób, wyłania się piękna kobieta. Jako więzień lampy musi spełnić trzy życzenia. O czym najbardziej marzy Aladyn?

            Zemsta, to najskrytsze marzenie chłopaka, który niedawno stracił rodziców. Ma nadzieję, że poczuje się lepiej, gdy pomści ich pamięć. Społeczeństwo chce, aby to on był prowokatorem buntu, ma stanąć na czele, tak jak poczynał jego ojciec. W mieście nie dzieje się dobrze. Bunt przejmuje Feniks, czuwa nad obywatelami, strzeże ich i zagrzewa do walki.  Nikt nie wie kim jest. Dla mnie tożsamość tajemniczego rebelianta była kolejnym zaskoczeniem, tego się nie spodziewałam.

            Oczywiście nie zabrakło w „Zakazanym życzeniu” złych bohaterów, którzy będą próbować uprzykrzyć każdemu życie. Czarnych charakterów mamy wielu, a główni bohaterowie będą walczyć nie tylko z ludźmi, ale także innymi dżinami, którzy pragną zadośćuczynienia nieposłuszeństwa. Aladyna i Zahrę łączy marzenie bycia wolnym. Chcą stać się silni i indywidualni. Bez lampy i pragnienia zemsty.

            Życzenia mają swoje konsekwencje i to one odgrywają dużą rolę w powieści. Wypowiedzenie zakazanych słów może przynieść śmierć i głębokie nieszczęście. Nie ma nic za darmo. Wszystko ma swoją cenę, ile warta jest są zakazane uczucia?

            „Zakazane życzenie” jest książką, która zabrała mnie w niezwykłą podróż. Magiczny świat wypełniony dymem z lampy, prowadzi nas przez finezyjny, arabski klimat, w którym nie wszystko jest jasne. Powieść naszpikowana tajemnicami, odkrywa powoli swoje sekrety. Mentalnie kibicujemy Zahrze, chcemy, aby stała się wolna, choć nie jest to wcale takie łatwe. Wspieramy ją, kiedy w sercu kiełkują uczucia, które czuła paręset lat temu. Musi się z nimi oswoić, zaakceptować je. W to wszystko wmieszany jest Aladyn, który dopiero szuka swojej drogi.

„Zakazane życzenie” przeczytałam w jedną noc i jest to jeden z najlepszych książkowych komplementów dla autorki.

Premiera 1 marca. Książkę można w atrakcyjnej cenie zakupić na: http://www.empik.com/zakazane-zyczenie-khoury-jessica,p1136506402,ksiazka-p