Dziewczyna z daleka - Magdalena Knedler


            „Dziewczyna z daleka” wywołuje emocje, których nie znamy. W pędzie życia zapominamy o przeszłości, która wyrządziła tyle zła naszym przodkom. Ta opowieść niesie ze sobą pamięć poległych, miłość bliskich i tajemnice skrywane dziesiątki lat.

            Ostatnio coraz rzadziej płaczę czytając powieści, ale poznając „Dziewczynę z daleka” było całkowicie inaczej. Wojna niesie zniszczenia, śmierć, zagładę, każda nasza decyzja jest ważna, musimy stanąć po czyjejś stronie, wybrać sojuszników. Ten werdykt może uratować nam życie lub je nam odebrać.  Przeraża mnie słowo „łagry”, wiem, co się za nim kryje, tak samo jak czym była wojna dla moich dziadków. Trudno jest myśleć, że nasi przodkowie przeżyli piekło, abyśmy teraz mogli być wolni.

            Powieść znakomitej Magdaleny Knedler jest wzruszająca. Kiedy pewnego dnia w spokojnym miasteczku pojawia się młody Anglik, Natasza Silsterwitz jest świadoma, co się zdarzy. Tajemnica, którą nosiła w sercu od wielu lat musi wyjść na światło dzienne. Będzie musiała odkryć demony przeszłości, które zmienią nie tylko jej życie, ale także wnuczki Mileny. Nocą, kiedy słońce zachodzi za domami, Natasza siada przy stole i ukazuje swoją smutną historię. Nie jest to opowieść, którą słuchamy z wypiekami na twarzy, nie możemy się oderwać, choć w oczach często ukazują się łzy. Chcemy poznać każdy szczegół. Przy stole siedzi Artur, Milena, Wojtek i słuchają, jak kobieta odkrywa przez nimi swoje życie.

            „Dziewczyna z daleka” to spowiedź starej Silsterwitz. Ukazując prawdę, z serca spada jej ogromny ciężar, który nosiła od wojny. Rozlicza się z całym światem i wnuczką. Żegna przeszłość. To niesamowita historia, pełna przerażających zdarzeń. Przedwojenna Wileńszczyzna i skuta lodem Syberia są miejscem dramatycznych wydarzeń wojny, brutalności i życia, które przeżyła wtedy młoda kobieta. Pewnych sytuacji nie może sobie wybaczyć, obwinia się za śmierć człowieka, którego kochała, choć nie była to jej wina.

            Powieść jest stworzona na historycznym fundamencie, który posiada niezwykłe tajemnice. Pozwala to na zrozumienie sytuacji, która w tamtych czasach panowała w Rosji, szczególnie, że dziś o tym niewiele wiemy i mówimy. Mam wrażenie, że dzięki temu jest idealna, perfekcyjna. Każdy walor jest godny uwagi. Styl pisarki zapiera dech i w niezwykły sposób zabiera nas w podróż, o której już nigdy nie zapomnimy. Utożsamiamy się z bohaterami, współczujemy im, dopingujemy i czekamy, czym jeszcze nas zaskoczą. Postacie są bardzo charakterystyczni, silny, ich charaktery ścierają się, czasem dochodzi do spięć, kłótni, ale także emocjonalnych wyładowań. Nie spodziewamy się miłosnych uniesień, wyznań miłości. Jest to słodko-gorzka opowieść o życiu, które nas zadziwia.

            Polecam „Dziewczynę z daleka”, ponieważ wywołała u mnie wiele emocji. Skradła serce, jest niezwykła, unikatowa, nieprzerysowana, nietuzinkowa i bardzo dobrze napisana. To była moja pierwsza książka Magdaleny Knedler i już teraz wiem, że na zawsze zostanie jedną z ulubionych i najbardziej utalentowanych. Jej twórczość jest bezbłędna, a najnowsza powieść jest tego dowodem.


Autor – Magdalena Knedler
Tytuł – Dziewczyna z daleka
Wydawnictwo – Novae Res