Światło między oceanami - M. L. Stedman


Kiedy wschodzi słońce, leniwie porusza się po widnokręgu, tańczy frywolnie budząc nas z mroku. Jest nadzieją, kiedy otacza nas bezkres oceanu. Nastaje nowy, lepszy dzień. Dla Latarnika wschód i zachód słońca są sygnałem, aby nastało lub zgasło światło, które oświeca podróżnym statkom widok. Ma ich ostrzegać i strzec, aby droga, która wybrali była słuszna i bezpieczna. Nikomu nie może stać się krzywda.

            Tom służył na wojnie. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co to strach, śmierć i skutki źle podejmowanych decyzji, które mogą zabrać komuś życie. Długo był przekonany, że będzie wiódł samotne życie. Samotne życie latarnika na Janus Rock, oddalonej o sto mil niezamieszkanej wyspie. Los jednak chciał inaczej. Poznał Isabel, która dała mu radość, bezwarunkową miłość i poczucie, że nigdy już nie zostanie sam.

            Ich największych marzeniem było posiadanie dziecka. Chcieli, aby na Janus Rock zamieszkało małe dziecko, które stanie się promyczkiem ich miłości i radością w trudne, wietrzne, ciemne dni. Niestety organizm Isabel buntował się, nie donosiła ciąży, które zawsze kończyły się poronieniem. To był dla niej wielki cios, stała się smutna, a wyspa, którą była na początku zachwycona, stawała się coraz bardziej męcząca i pogłębiała jej depresję. Samotność zaczęła odbijać na niej duże piętno.

            Kiedy pewnego dnia do brzegu, zamieszkanej przez latarnika i jego żonę, wyspy przybija mała łódka z martwym mężczyzną i ślicznym, zdrowym dzieckiem, małżeństwo podejmie decyzje, które zaważą na przyszłości ich, ale także osób, których jeszcze nie poznali.

            Światło między oceanami to wzruszająca opowieść, która zabiera sen z powiek. Nie potrafimy się oderwać, chcemy poznać wszystkie szczegóły. M.L. Stedman stworzyła świat pełen skutków złych decyzji, które podjęli dobrzy ludzie. Te decyzje zaważyły na całym im świecie. Chcemy zrozumieć psychikę Isabel i jej motywację, a z drugiej strony popieramy słuszność Toma. Jesteśmy rozdarci pomiędzy małżeństwem i pomimo, że Tom zgadza się na pomysł żony, rozumiemy jego obawy.

Książka pokazuje, co mężczyzna potrafi zrobić dla ukochanej. Nie tylko ją wspiera w trudnych chwilach, ale także jest w stanie kłamać dla niej, pomimo wyrzutów sumienia. Jest to powieść o miłości matki do dziecka, ukazuje jak macierzyństwo może zmienić człowieka i jego życie.

Osobiście odnalazłam siebie w Isabel i rozumiałam jej działania. Dała dziecku wszystko co mogła zaoferować, oddała się bez reszty nie swojej córeczce. Pomimo, że postąpiła źle, Lucy nie odczuwała tego. Była szczęśliwa z rodzicami, którzy znaleźli ją na łódce.

Polecam Światło między oceanami wszystkim, bez wyjątku. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

2 komentarze:

  1. Najpierw zobaczyłam naszpikowany emocjami zwiastun filmu opartego na tej powieści, a później trafiłam na powieść i pomyślałam sobie, że skoro zwiastun zrobił na mnie tak wielkie wrażenie, to powieść na pewno powali mnie na kolana. Po Twojej recenzji jestem nawet więcej niż przekonana, że tak właśnie będzie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobra recenzja, w pełni się z Tobą zgadzam ^^ Pozostaje mi teraz obejrzeć jeszcze film, bo książka była naprawdę cudowna :> Oglądałaś ekranizację?

    guide-to-the-world-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń